• Wpisów:76
  • Średnio co: 23 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 10:37
  • Licznik odwiedzin:16 813 / 1784 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Witam się szybkim postem w lipcu!
Jejku jak ten czas szybko leci, u was jest tak samo?
Bo mi dni mijają jak szalone

Pogoda nie zachwyca, dopiero dziś i wczoraj doszło do nas piękne słoneczko.
A przecież jest lato i powinniśmy smażyć się na słonku.
Mam nadzieję, że lato zostanie z nami trochę dłużej niż w ubiegłym roku.

Wrzucam modny teraz instagramowy mix zdjęć.
I przypominam, że można mnie tam podglądać :
http://instagram.com/dorottik

Zdecydowałam się co do grzywki i będzie ona zapuszczana właśnie tak:
Po wakacjach może wrócę do krótszej, kto wie
Nauka na uczelni się skończyła raz na zawsze więc można było obrabować bibliotekę!
Oglądamy Californication.
Lakiery Sally Hansen - swoją drogą śliczne kolory i jakościowo też niczego sobie
Nowości z Hebe i nie tylko.
A na koniec mała Bunia

Miłego weekendu wam życzę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Wczoraj zostałam oficjalnie Panią Magister Inżynier!


I tym samym zakończyłam swoje pięcioletnie studia
Jak to szybko zleciało, bo przecież dopiero co te studia zaczynałam.
Ale jestem zadowolona, że już po wszystkim.
Chociaż pewnie będzie mi tego brakować

Magister magistrem, ale mam dylemat ... co do grzywki
Obecnie mam ją tak długą, że muszę ją podpinać.
I szczerze mówiąc nie wiem czy pozwolić jej rosnąć, czy może jednak ściąć?
Nie mam pojęcia jak będzie mi najwygodniej, zwłaszcza z lecie.
Nie wiem też w jakiej mi ładniej
Może coś podpowiecie?
Bo ja nie mogę się zdecydować.
  • awatar Dillerka Czekolady: GRATULACJE!!
  • awatar czokomorena: Gratulacje! I jakie dalsze plany? Oczywiście najpierw zasłużone wakacje ;) Co do grzywki, to ja bym dała jej rosnąć, tak jak na ostatnim zdjęciu, bo wyglądasz bardzo korzystnie :D
  • awatar MrsEagle: gratulacje ;) ja tam myślę, że grzywka by Ci pasowała ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Przed jutrzejszą obroną!

Na wstępie chcę przeprosić, że znów tak długo mnie tutaj nie było, ale miałam na głowie masę spraw. Drukowanie pracy mgr, ostatnie egzaminy, latanie po uczelni za wpisami do indeksu, podpisywanie obiegówki itd.
Ale udało się i jutro bronię tytuł magistra!

I mam nadzieję, że będę miała więcej czasu by co nieco tutaj pisać

Chcę wam również podziękować!
Pamiętacie konkurs na najsympatyczniejszą dziewczynę z lubelskiego?
Otrzymałam 3 miejsce, dzięki waszym głosom!

Wstyd się przyznać, ale nie miałam nawet czasu pójść do Kuriera Lubelskiego odebrać swoją nagrodę.. Ale zrobię to jutro po obronie i oczywiście się wam pochwalę!

Wrzucam mały mix zdjęć z instagrama.
I chwalę się nowymi okularami przeciwsłonecznymi, bo nareszcie zainwestowałam w porządne ale o nich będzie osobny pościk już niebawem.



Trzymajcie jutro za mnie kciuki!
 

 
Z okazji Dnia Dziecka oczywiście!
Bo przecież każdy z nas ma w sobie coś z dziecka, mimo tych 20 lat na karku

U mnie zaczynają się egzaminy (dzięki Bogu tylko 2 poważniejsze) i czekanie do obrony, którą nie wiem jeszcze kiedy mam , ale najpóźniej będzie to po 20 czerwca. Chociaż nie powiem chciałabym wcześniej, mój promotor także.
Ale zobaczymy
Na razie czekam na sprawdzenie mojej pracy mgr, bo tak w 99% jest gotowa.
Ale na razie nie zapeszam i czekam, aż będę mogła iść i ją wydrukować.
Wtedy odetchnę z ulgą.

Wrzucam swoje zdjęcie, bo szczerze mówiąc zakupowo nic nowego u mnie się nie dzieje i nie mam nawet co wam pokazać.
Jakoś kalkulatora

Chcę się wam pochwalić, że dostałam pracę!
Na razie dorywczo, póki nie załatwię stażu w kierunku swoich studiów, ale jestem mega zadowolona.
Po pierwsze nie będę siedzieć w domu, po drugie co nieco zarobię, a po trzecie będzie to praca przyjemna, bo będę sprzedawać kosmetyki
Pochwalę się jeszcze, że rozmowa kwalifikacyjna była moją pierwszą w życiu i udało się za pierwszym razem

Także mam nadzieję, że sobie poradzę


A tutaj mała prośba do was :
http://chelm.naszemiasto.pl/plebiscyt/karta/dorota,9166,198934,t,id,kid.html

Link chyba trzeba skopiować, bo nie wiem czy się wam otworzy tutaj

Wzięłam udział w konkursie na najsympatyczniejsza dziewczynę z lubelskiego , szczerze mówiąc tak dla hecy
Ale jeśli uda się coś wygrać, to miło.
Więc poproszę o kliki , można oddać 5 głosów w ciągu dnia + jeden z FB.

Także jeśli macie ochotę pomóc to serdecznie dziękuję
  • awatar Ruda1990: O proszę. Muszę spróbować bo wyszedł taki ciepły, fajny odcień. :) Dzięki za odpowiedź! I oczywiście głos wysłany :)
  • awatar Ruda1990: Cześć :) Bardzo podoba mi się Twój kolor włosów. Jaką farbą uzyskać taki fajny efekt?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wrzucam kilka zdjęć tak na dobry koniec tygodnia.

I kilka zdjęć z Moto East Session 2014, która odbyła się tydzień temu.
Mi najbardziej do gustu przypadł różowy, pluszowy polonez, a wam?



Życzę miłego tygodnia !
  • awatar Agatsi: Śliczna jestes ;-) ale fajny ten rozowy samochod ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Witam was cieplutko i suchutko!
Bo już tego deszczu mam dosyć i mam nadzieję, że po niedzieli słońce zostanie z nami na dłużej.

Deszcz nie przeszkodził mi dzisiaj jednak w zakupach i postanowiłam odwiedzić nowo poznane SH.

Co kupiłam?

Koszulę w róże i czaszki.
Nie mogłam się jej oprzeć,a że to mój rozmiar nie wahałam się ani chwili.
Cena - 12 zł.

Czarną elegancką koszulę Cubus.
Wisiała obok tej z czachami więc nie musiałam jej długo szukać.
Cena - 8zł

I na koniec stojąc w bardzo długiej kolejce wygrzebałam w koszu z torebkami taką piękność.
Kosztowała całe 6 zł, a wygląda jak nowiutka

Na koniec pokażę wam moje nowe kalosze, które mam z wymianki.

Chociaż mam nadzieję, że nie będę miała częstej okazji w nich chodzić

Miłego weekendu!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Dzisiaj szybki post ze świeżutkimi zdobyczami z second handu

Sukienka Top Shop.
Lekka i zwiewna, będzie super na cieplejsze dni.
15zł.

Biało (jasnoniebieska?) koszula.
Ciężko uchwycić kolor. Bardzo dobrej jakości bawełna, będzie idealnie się nadawała do egzaminów w sesji.
5zł.

Czarny, lekki płaszczyk.
Będę musiała go porządnie przeprasować.
8zł.

Po dzisiejszych zakupach stwierdzam, że ten SH będę odwiedzała dużo częściej


Zauważyłam, że jesteście ciekawi długości ostatnio pokazywanej sukienki.
Zrobiłam więc na szybko (więc przepraszam za jakość) zdjęcia na sobie.

Więc jak na moje prawie 173 cm, taka długość jest akurat.
A i tak nie wyciągnęłam jej na maxa, bo może być ciut dłuższa, przez to, że jest bardzo elastyczna.
Gdzie można ją kupić?
Zagranicze strony typu Aliexpress.

Miłego weekendu
  • awatar kataszek: bardzo mi sie podoba płaszcz i sukienka
  • awatar czokomorena: ale z Ciebie chudzinka! Przewinęła mi się ta sukienka na ebayu, ale chyba zainwestuję na razie w cieplejsze rzeczy, bo z pogodą to nigdy nic nie wiadomo. A z sh też tak mam. Chodzę po sklepach, marudzę, że nic nie ma, a wejdę do sh i od razu jak w raju ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Wrzucam wpis jeszcze raz, bo widzę, że był niewidoczny.

Jeszcze dwa miesiące i skończę swoje studia.
Ale do tego czasu dokańczam pisanie magisterki i tak jakoś leci.

A co u mnie nowego?
Zakupowo jak na razie bez szaleństw.
Kupiłam drugie buciki na wiosenne latanie na uczelnię, z resztą na lato również się sprawdzą, bo są leciutkie i bardzo wygodne.
Cenowo tez przyjemnie, bo wyniosły mnie 50 zł.

Odebrałam dziś również sukienkę, którą kupiła dla mnie siostra.
Na żywo wygląda tak, ale foto na sobie wstawię innym razem.
Jest prześliczna <3 i od razu się w niej zakochałam.

Spędziłam kilka dni w rodzinnym domu i gdy tam pojechałam czekała na mnie niespodzianka w postaci paczki.
Niczego akurat nie zamawiałam więc zdziwiona otworzyłam paczuszkę i okazało się, że to zestaw testowy od Playboy z Wizażu
Nie spodziewałam się takiej paczuszki i byłam mile zaskoczona.
Zapach balsamu jest bardzo ładny, słodki.
Czyli taki jaki lubię najbardziej.

Latam ostatnio w pokazywanej wcześniej kiecce.
Wiem, że jest lekko wyjściowa, ale na uczelnię pasuje w sam raz.

Były jeszcze do niedawna chłodne dni, więc wygrzebałam z szafy swoją misiowa bluzę, która na +10C sprawdziła się idealnie.

Może mi ktoś powiedzieć co robią te dwie kaczuszki pod moim balkonem?
  • awatar czokomorena: ooo, juz zaraz będziesz absolwentką;) a co po studiach planujesz? Misiowa bluza z pewnością przyda się na zimną wiosnę;)
  • awatar Gość: wstawisz zdjęcia jak sukienka w kwiatki na Tobie wygląda? Bardzo mi się spodobała, ale boje się, że bedzie za krótka. :( Mam 171cm.
  • awatar Gość: sukienki te są na aliexpress, a ja zamawiałam ją u kogoś, kto je w ten sposób sprowadza ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wrzucam mix zdjęć.
Między innymi nowe tregginys, zakupy złotówkowe z SH i zdobycze z promocji z Rossmanna


  • awatar Gość: oo kocham sh. a nie mam coś na nich ostatnio takiego szczęścia ;) też używam tego pudru :)
  • awatar czokomorena: No nie, czy wszyscy kupili ten puder oprócz mnie? ;p Żałuję, że nie chciało mi się pójść do Rosa;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Witam po długiej nieobecności!
Czemu tyle czasu mnie nie było?
Odpowiedź jest prosta - brak czasu.
Nowy semestr, nowy beznadziejny plan, według którego muszę codzennie by,ć na uczelni (przypominam, że to ostatni semestr moich studiów, więc jest to niepojęte) i oczywiście modlenie się nad pracą magisterską
I jakoś zleciało te 23 dni! :O

Co nowego?
Wrzucam zdjęcia nowych ciuchów zamówionych na Hollymoda i Awanti.
Marynarka i sukienka (nowa!) pochodzą z wizażowej wymianki

Kupiłam również lekkie buciki na wiosnę.
Wybór padł na zdobycz z CCC za 59zł.
Nie omieszkam wstawić nowych zdobyczy z Rossmanna.
Zachwycił mnie lakier Lovely i jak gdyby nigdy nic wyszłam z nim sobie ze sklepu i dopiero w domu przeczytałam, że należy go stosować tylko na sztuczne paznokcie...
Sztucznych paznokci mieć nie zamierzam, więc albo będę go nakładała na kilka warstw odżywki z nadzieją, że paznokcie mi nie odpadną, albo nie wiem

Nabawiłam się łupieżu i postanowiłam spróbować ziołowych specyfików z Green Pharmacy.
Jeśli mam być szczera to szampon śmierdzi niemiłosiernie..
Balsam jest całkiem fajny w zapachu.
Ale dla dobra włosów skończę te buteleczki, mimo tego strasznego zapachu

Codzienne zestawy,w których latam na uczelnię.

Dotarła już do was informacja o nowym smaku Sommersby?
Ja gdy tylko usłyszałam, że ma być nowe i w dodatku JEŻYNOWE to latałam jak głupia po sklepach w celu jego znalezienia
Oczywiście nie trafiłam na nie i dopiero mój K. zrobił mi niespodziankę i kupił 3 butelki.
Wczoraj próbowałam i przyznaję - jeszcze lepsze niż jabłkowe!

A tutaj pokazuje wam mojego pieska, którego mamy w domu rodzinnym.


Miłego dnia!
I obiecuję pisać częściej
  • awatar Gogusia:***: Sliczny piesek; )))
  • awatar Gość: z jabłkowych piw to już wolę Warkę niż Sommersby, mniej słodka ;) ale ten nowy smak pyszny xD
  • awatar SpringHaze1: świetna sukienka :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Nie mam pomysłów na notki i muszę się skupić na pisaniu pracy mgr, bo promotor mnie chyba zastrzeli niedługo

Także dzisiaj kilka zdjęć i tym samym kilka nowości.
Nowe YC, upolowane tym razem stacjonarnie
Tusz Eveline w bardzo ładnym opakowaniu.
Płyn micelarny Garnier 3w1 400ml za 14.99 !
Ten z Biedronki mi się kończy i co najgorsze w dwóch odwiedzanych przeze mnie Biedrach go nie ma
Dlatego będąc w Rossmannie zaciekawił mnie ten płyn.
Jak na razie się sprawuje bardzo dobrze.
Małe przyjemności
Zabrałam się w końcu za Rodzinę Borgiów!
Gdy skończę, naskrobię recenzję

Miłej resztki weekendu
  • awatar czokomorena: Rzeczy z bloga kupiłam w sh na Wrońskiej;) A tak w ogóle, o gdzie Ty się podziewasz, wracaj na Pinger!
  • awatar Lilitha: jestem ciekawa tego tuszu z eveline, bo w opakowaniu się postarali :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zostałam nominowana przez :
http://pauliokiem.pinger.pl/


Pytania jakie dostałam.

1. Twoje priorytety w życiu to:

W życiu najważniejsze są dla mnie: zdrowie, rodzina, miłość i przyjaźń.
Bez tego nie potrafiłabym być szczęśliwa.

2. Moda to dla Ciebie:

Zabawa. Nie podążam za nią ślepo, ale też zupełnie jej nie ignoruję.
Bawię się nią i utrzymuję swój własny styl.

3. Film czy książka?

Książka.
Chociaż kocham niektóre filmy, to książka zawsze wygrywa.
Uwielbiam czytać i od czasów gimnazjum pochłaniam duże ilości przeróżnych pozycji, niestety studia trochę mnie przyblokowały, jednak po obronie chcę wrócić do dawnego przyzwyczajenia czytania 2,3 książek tygodniowo.

4. Dzień z życia który najczęściej i najcieplej wspominasz.

Znalazłoby się ich kilka, ale ostatnio często wspominam dzień koncertu Serja Tankiana, na który bilety kupił dla nas mój K.
Podróż do Warszawy i cały dzień był miły, ale sam koncert wrył mi się w pamięć tak bardzo, że do końca życia będę pamiętała te emocje.

5. Wygrywasz w totka kilka milionów złotych. Pierwsza rzecz jaką kupisz to...

Dom. Dla siebie i K. , a drugi dla mamy.

6. Ciuchowy "must have" na wiosnę to wg Ciebie...

Klasyczna ramoneska na chłodniejsze dni.
I kapelusz na głowę

7. Allegro, lumpeks, targ czy centrum handlowe?

Lumpeks!
Ostatnio właśnie zastanawiałam się nad tym i stwierdziłam, że kupowanie w lumpeksach sprawia mi przeogromną frajdę, gdy spośród setki szmatek znajdę jakieś cudo. Na drugim miejscu będzie na pewno targ, bo jak na gwałt czegoś potrzebuję, a wiadomo, że w lumpeksie rzadko znajdziemy to czego akurat nam trzeba, to lecę na targ, a dopiero jeśli tam tego nie znajdę - zostaje mi Allegro. CH omijam szerokim łukiem, nie umiem tam kupować i nie lubię.

8. Jakie znasz języki?

Angielski, niemiecki (musiałabym sobie co nieco przypomnieć by z kimś się dogadać, bo ostatnio miałam go w liceum - ale uczyłam się prawie 8 lat, także myślę, że nie jest źle) oraz podstawy rosyjskiego.
Marzy mi się nauka hiszpańskiego

9. Film, który utkwił Ci w pamięci to:

Znalazło by się ich kilka, jednak (chociaż dawno oglądany) będzie to chyba "Jestem Bogiem".
Interesowałam się już dużo wcześniej losami Paktofoniki, słuchałam ich płyt i film obejrzałam z wielką ciekawością.
Nie wiem jak innym, mi dał do myślenia i często go wspominam, zwłaszcza los Magika.


10. Dokonaj krótkiego opisu mojej osoby (tak jakbyś w 2-3 zdaniach miał(a) mnie komuś przedstawić).

Miła i ciepła osoba. Bardzo rodzinna i przyjaźnie nastawiona do ludzi.
Można zawsze na nią liczyć. No i fajna z niej laska !
 

 
Krótka notka o tym co dorwałam dzisiaj w Rossmannie.
A poszłam oczywiście tylko po pastę do zębów
Zapachowe patyczki, które będą stały w łazience
Nie wkładałam ich wszystkich, bo pomieszczenie jest małe, a czym więcej ich włożymy tym zapach jest intensywniejszy.
Dlatego 2 jak na razie wystarczą.
Zima się kończy, ale dobry krem do rąk się przyda i mi i mojemu K.
Do tego bardzo perfumowany antyperspirant z Rexony.
Sól do kąpieli.
Nie chciałam brać całego dużego opakowania, które również było dostępne, więc na wypróbowanie zakupiłam jedną saszetkę.
Zobaczymy jak się sprawdzi.
Nareszcie dowieźli nowe kolory piaskowych lakierów.
Więc złapałam niebieski. Efekt pokaże niebawem
W końcu zlitowałam się i wzięłam golarkę do ubrań, bo myślałam nad nią z pół roku. Przyda się do lekko zmechaconych sweterków.
 

 
Będąc wczoraj na mieście zajrzałam do kilku ciuchlandów w poszukiwaniu koszulek na wiosnę.
Do jednego szczerze mówiąc nie miałam ochoty wstępować, ale przekonała mnie mama, która ze mną była. I chwała jej za to!
Przeszłam się miedzy wieszakami i dojrzałam tą oto kurteczkę.
Od razu musiałam ja przymierzyć i mimo, że na metce widniał większy rozmiar niż mój okazała się idealna.
Kurteczka pochodzi z kolekcji New Look i jest oczywiście w stanie idealnym.
Kosztowała mnie całe 30zł!
Będzie idealna na wiosnę.

Także czasami warto zajrzeć do SH, nawet jak się nie ma ochoty
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Sesja, sesja i po sesji!
Chociaż czekam jeszcze na wyniki dwóch egzaminów, to jednak mam nadzieję, że będą zaliczone. Tak więc mam wolne do 24 lutego.
Wolne wolnym, ale trzeba zabrać się za pisanie magisterki, bo niestety podczas egzaminów nie było kiedy tego robić, tak teraz jest na to czas.
Gdyby nie potrzeba tłumaczenia 20 artykułów z angielskiego na polski, to pisanie nie szło by mi tak opornie. No ale jak trzeba to trzeba.

Chwalę się nowymi okularami.
Postanowiłam zamienić dziewczęcą czerwień, na poważną czerń.
Jak wam się podobają?
Bo mi bardzo

Miłego dnia
 

 

Mix

Dzisiaj tylko kilka fotek, bo niestety nadal mam sesję.
Ale jeszcze jeden egzamin, a później mam nadzieję na 12 dni ferii
Wrzucam również nowy kolor włosów i kilka nowości zakupowych.
Włosy farbowane szamponetką, bo henny nie mogłam dostać od ręki, a odrosty zaczęły mnie wkurzać.


Miłego weekendu!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Tego oto kosmetyku chyba nie muszę przedstawiać.
Zna go zapewne każda z was, a jeśli nie zna, to przynajmniej o nim słyszała.

A kogo chodzi?
O płyn micelarny Be Beauty z Biedronki!
Recenzji o nim jest mnóstwo i z tego co czytałam większość jest pozytywnych.
Szczerze mówiąc nie byłam do niego przekonana, ale zauważyłam, że mój płyn micelarny jest na wykończeniu, a robiłam akurat zakupy w Biedronce i w końcu się skusiłam.
Cena 5-6 zł nie jest jakaś wygórowana, więc postanowiłam spróbować i najwyżej go wyrzucić.

Moja opinia?
Płyn jest świetny!
Zdziwiłam się, że jest aż tak dobry.
Nie podrażnia skóry, nie ściąga jej.
Makijaż zmywa prawidłowo, bez większych problemów.
Oczy po nim nie pieką, a to bardzo duży plus.
Zapach jest delikatny, mało wyczuwalny, aczkolwiek przyjemny.
Butelka jest poręczna, łatwo się otwiera i zamyka.
No i ta cena!
Swoje poprzednie płyny kupowałam za 2 razy tyle!
I szczerze mówiąc nie wiem czy już do nich powrócę, mając pod ręką to cudo z Biedronki

Jedyny minus - PARABENY w składzie.
Ale jakoś to przeboleję.
I czasami trudno z dorwaniem go w sklepie.
Z 3,4 Biedronek które odwiedzam, tylko w jednej znalazłam ten płyn.


A wy używałyście tego płynu?
Przypadł wam do gustu czy wręcz przeciwnie?




U mnie sesja pełną parą, ale zostało tylko 3 egzaminy i mam nadzieję, że będę miała przynajmniej 1,5 tygodnia wolnego.
  • awatar Zielony Kapelusz: @gość: a w jakim celu Ci takie informacje? ;)
  • awatar Gość: co studiujesz? :) ile masz cm wzrostu na jaką wagę? ;)
  • awatar czokomorena: oj tam parabeny ;p Moja cera go uwielbia. Ostatnio w każdej Biedronce go widzę, więc może uzupełniają zapasy;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Kupiłam ten wosk, bo szczerze mówiąc spodobał mi się miś na opakowaniu.
Miałam nadzieję, na słodki, misiowy zapach.
I nie zawiodłam się!
Wosk został zakupiony przeze mnie na stronie goodies.pl

Słowo od producenta:
Soft Blanket ma w sobie zapach cytrusów, wanilii i ciepłego bursztynu.

A jaki jest według mnie?
Cytrusy są praktycznie nie wyczuwalne, ale to nawet dobrze, bo zupełnie by mi nie pasowały do tego aromatu.
Najbardziej chyba czuć bursztyn.
Soft Blanket jest zapachem ciepłym, lekko słodkim, kojącym.
Przypomina mi delikatne perfumy, takie naprawdę bardzo delikatne, ale o bardzo pięknym zapachu.
Zapach nie jest duszący, tylko bardzo przyjemny, co skłania szczególnie mnie do zapalania go w kominku co chwilę.

Jest przepiękny!
I na tą chwilę jest to mój ulubiony wosk z serii Yankee Candle i przy następnym zamówieniu kupię go ponownie, bo czuję, że szybko mi się skończy

Polecam!
  • awatar Zielony Kapelusz: @Lilitha: Polecam! jest cudny :)
  • awatar Lilitha: muszę go wypróbować,lubię takie lekkie zapachy :)
  • awatar czokomorena: Ja sobie kupię YC po sesji. Bo jak zapalę go teraz, to się za bardzo rozmarzę i nici z nauki ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ostatnio jestem zalatana, zabiegana i na nic nie mam siły.
Przedsesyjne zaliczenia w toku, na szczęście w samej sesji będzie tylko 3 egzaminy.
Zapisałam się dodatkowo na kurs języka angielskiego.
Zawsze przyda się przypomnieć to i owo

Z braku czasu, brak bardziej rozbudowanej notki.
Wrzucam więc mix zdjęć.


Kilka zdjęć Instagramowych, bo postanowiłam i tam założyć sobie konto.
Nowy smartfon do czegoś zobowiązuje

Jeśli ktoś ciekawy, zapraszam tu : http://instagram.com/dorottik


Jeszcze tylko jutro i weekend!
Oby napisać ładnie zaliczenie z fakultetu.
Trzymajcie kciuki!
  • awatar Agatsi: mam takie same etui tyle,że różowe :)
  • awatar Butterfly effect ♥: śliczne pazurki
  • awatar czokomorena: już szukam Twojego insta ;) a gdzie zapisałaś się na kurs? Może i ja bym poszła, w końcu wzięła się za coś pożytecznego w tym roku;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Zamówiłam ostatnio trzy nowe woski ze strony goodies.pl (którą szczerze wszystkim polecam).
Zapachy które wybrałam to : Soft Blanket, Bahama Breeze i Sparkling Lemon.
Na pierwszy ogień, poszedł wymieniony jako ostatni, cytrynowy wosk.
Producent obiecuje zapach soczystej cytryny.
Moim zdaniem, cytrynę czuć jak najbardziej, ale nie jest to zapach świeżego owocu czy chociażby soku z cytryny.
Mi ten zapach przypomina jadane przeze mnie w dzieciństwie pudrowe cukierki o smaku cytrynowym, które uwielbiałam.
Jest to praktycznie ten sam zapach i byłam mile zaskoczona gdy wreszcie wpadłam na to, co tenże wosk mi przypomina.
Cytrynowe, pyszne cukierki

Sparkling Lemon jest słodki, ale nie przesłodzony.
Bardzo przyjemny, orzeźwiający i poprawiający nastrój (przynajmniej w moim przypadku). Przypomina mi lato i dzieciństwo.
Idealny na chłodne wieczory.

Polecam!
  • awatar Nkfn: Wszędzie woski YC, muszę je w końcu wypróbować . :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Hej!
Was też dobija ta pogoda?
Bo mnie strasznie, ale mam nadzieję, że niedługo pojawi się śnieg i chociaż troszkę rozjaśni tą wszechobecną szaro-burość.
Strzeliłam fotkę mojemu czajniczkowi.
Prawda, że świetnie się prezentuje?

Na poprawę humoru i trochę z konieczności wybrałam się dzisiaj do Rossmanna po kilka niezbędnych rzeczy.
Oto co kupiłam.
Czyli jak widać wszystko to co mi się aktualnie skończyło.
Tusz wypróbuję i zrobię o nim recenzje w najbliższym czasie.
Tak samo będzie z peelingiem i pastą wybielającą, którą wzięłam ze względu na promocję.

Teraz lecę uczyć się na jutrzejsze zaliczenie, bo mam ich teraz na uczelni od groma.
A sesja jeszcze nie nadeszła

  • awatar Gość: Bardzo fajny i ciekawy blog! ;) Świetne produkty- najbardziej przypodobała mi się odżywka eveline ;) www.panitruskaffeczka.blogspot.com
  • awatar czokomorena: Czajniczek świetny, pogoda mnie nie dobija, ale śniegu wypatruję z utęsknieniem;) Widzę poważne zakupy :D Miałam kiedyś tę pastę, ale bardzo się zawiodłam;/
  • awatar Lilitha: lubię ten peeling cukrowy, dzięki temu,że ma takie grube ziarenka :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Co słychać? Jak mija wam weekend?
Bo u mnie zaczyna się nauka na uczelni, czyli kolosy, robienie projektów, ale najgorsze dopiero przed nami.
SESJA...
To będzie przedostatnia sesja w moim życiu, także nie martwię się
Zaliczenie wszystkich przedmiotów w tym semestrze nie wydaje się jakimś mega wysiłkiem, ale zobaczymy co wymyślą wykładowcy.

Pokazuję jaki kolor włosów mam obecnie.
A mianowicie sprany brązowo-rudy
Ale postanowiłam nie farbować włosów jeszcze przynajmniej przez 2 miesiące!
I proszę mnie bić jeśli zmienię zdanie.
Największym minusem obecnego stanu są niestety odrosty, ale uważam, że tragedii nie ma. I zdecydowanie wolę mieć zdrowe, nie wypadające włosy, które nie przypominają siana niż pofarbowane suche kosmyki.
Także postanowienie : NIE FARBOWAĆ trwa.

A oto nowości z jakże ulubionego sklepu, czyli Biedronki.
Kalendarz do zapisywania ważnych spraw.

Oraz drink Cin Cin Mojito.
Był jeszcze taki sam, ale o smaku arbuzowym.
Skuszę się na niego następnym razem.
Mojito czeka na dobrą okazję chociaż może dziś spróbuję?
Czeka jeszcze na mnie pół paczki Rafaello.

A oto Pan Szczęka.
Siostra znalazła w Pepco takie coś i nie mogłyśmy się oprzeć by nie kupić dwóch sztuk.
A cena zawrotna, bo 1,99zł.
Małe, a cieszy


Miłego weekendu Kochani
 

 

Planowałam już od jakiegoś czasu zakup blendera.
Długo się zastanawiałam jaki wybrać i czy zamówić go na allegro, czy może wybrać się do któregoś ze sklepów i kupić to co mają na stanie?
Padło na zamówienie przez Internet, jednak nie mogłam się zdecydować co do modelu i wczoraj będąc w jednym ze sklepów, szczerze mówiąc całkiem przypadkiem natknęłam się na ten oto blender.
Cena nie była zbyt wygórowana więc postanowiłam zabrać go ze sobą do domu.
Oczywiście najpierw zapłaciłam

Po co był mi potrzebny blender?
Odpowiedź jest prosta - do robienia koktajli owocowych zwanych "smoothie".
Są to orzeźwiające koktajle ze zmiksowanych owoców z dodatkiem lodu, mleka, jogurtu czy soku owocowego. Czyli z wszystkim tym, na co mamy w danej chwili ochotę.
A możliwości jest mnóstwo!
Zależy tylko od naszych upodobań smakowych i dostępnych w sklepach owoców.
To nie tylko pyszny deser, ale i bomba witaminowa.
Jeżeli czasem nie mamy ochoty na śniadanie, a wiemy doskonale, że coś powinniśmy zjeść przed wyjściem do pracy czy na uczelnię - polecam właśnie smoothie.
Po szklance tego pysznego napoju będziemy czuli się syci, zwłaszcza wtedy gdy dodaliśmy banany i mleko.
Jak dla mnie to samo zdrowie - a jednym z moich postanowień na nowy rok było właśnie zdrowe odżywianie.
A wiem doskonale, że nie zawsze będę miała ochotę zjeść śniadanie typu kanapki, płatki z mlekiem czy jajecznicę. Dlatego zrobienie smoothie wydaje się rozwiązaniem idealnym.
Wrzucamy składniki do naszego blendera i czekamy, aż wszystko się ładnie zmiksuje.
Oczywiście jeśli mamy blender ręczny to niestety musimy go potrzymać
Jeśli płyn wydaje się nam za gęsty możemy dolać soku owocowego, mleka lub wody.
Wszystkie chwyty dozwolone.

Dziś mam zamiar wypróbować swój nowy sprzęcik.
Będzie smoothie bananowo-pomarańczowe.
Jak je robię?
Banany dzielimy na kilka części, chociaż możemy przełamać je na pół i też się zmiksują.
Pomarańczę obieramy i dzielimy na cząstki.
Dosypujemy trochę cukru, wlewamy szklankę mleka (jeśli okaże się, że jest za gęste dolewamy więcej), dodajemy nieco soku z cytryny i miksujemy.
Nie trzymam się określonych proporcji, bo robię wszystko na oko, tyle ile mi się wydaje.
I gotowe!
Taki koktajl świetnie smakuje posypany startą czekoladą.
Możemy też dodać kostki lodu i zmiksować je z resztą składników, by był nieco chlodniejszy.

Pamiętajmy tylko, że banan ciemnieje, dlatego bananowe smoothie pijemy od razu po przygotowaniu

Znalazłam kilka fajnych przepisów i mam zamiar je wypróbować.
Najbardziej kuszą mnie te z sorbetami z owoców.

Jak wiadomo takie koktajle możemy robić nie tylko z owoców, ale również z warzyw. Jednak ja jeszcze nie jestem gotowa na takie doznania smakowe.

A wy lubicie smoothie?
  • awatar Gość: Ja ostatnio bardzo często miksuję pomarańczę i jabłko na mus <mniam>
  • awatar Gość: Ja mam u siebie blender ręczny. Jestem z niego zachwycona. Latem jest najlepszy do lekkich przekąsek takich jak smoothie. Zimą częściej korzystam do robienia past na kanapki. Wystarczy twarożek albo serek wiejski i trochę warzyw i już mamy pyszną pastę do bułeczki lub chlebka.
  • awatar Zielony Kapelusz: @gość: marka Tristar model BL-4427JUP za 79,99zł
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Jak widać nastąpiła zmiana nagłówka na moim blogu.
Miałam pewną koncepcję co do niego, jednak umiejętności mi brak, dlatego poprosiłam Panią, która się na tym doskonale zna -->
http://vea-lifestyle.blogspot.com/


Jestem bardzo zadowolona i szczerze polecam!
  • awatar czokomorena: co do fotoksiążki: to zależy od wielu czynników: ilości stron, zdjęć, rodzaju okładki, papieru, tego czy zamieszczamy kod do filmu. Moja wersja to koszt ok. 140 zł w normalnym cenniku, często zdarzają się jednak promocje i duże obniżki, na które warto polować ;)
  • awatar czokomorena: ładnie, zawsze warto mieć indywidualny nagłówek ;)
  • awatar Lilitha: świetnie wyszło :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witam w Nowym Roku !

Było podsumowanie 2013, więc pora na postanowienia noworoczne!
Czy warto w ogóle coś takiego sobie zrobić?
Doskonale wiemy, że często robimy sobie takie postanowienia i nic z nich nie wychodzi.
Ale może źle to robimy?
Moim zdaniem ważne są konkretne, a nie ogólnikowe hasła typu : "chcę schudnąć".
Powinno być : "codziennie będę ćwiczyć".
I coś takiego o wiele bardziej nas zmotywuje, bo wiemy co konkretnie mamy zrobić, a konkretny cel przecież mamy w głowie.
Jakie są moje postanowienia na 2014?

* skończyć pisać pracę magisterską i wyrobić się z tym najpóźniej do maja (co tydzień dopisywać powiedzmy 2-3 strony - oczywiście to jest minimum).
* obronić się na 5 i tym samym zostać Panią Magister Inżynier
* zaliczyć przedostatnią i ostatnią sesję za 1 razem (czyli solidna nauka na wszystkie egzaminy, a nie czytanie notatek na dzień przed).
* znaleźć pracę (ty ogólnikowo, ale po prostu - zarabiać pieniążki).
* wyjazd z TŻ i realizacja naszych planów
* nadal prowadzić bloga, rozwijać go i zmieniać (być może założyć drugi na innym portalu?).
* dbać o włosy (jak najrzadziej farbować - albo wcale!, olejowanie, maski i inne specyfiki) i zapuścić je do 60 cm.
* dbać o zdrowie od wewnątrz (picie aloesu, branie suplementów, miód + pyłek pszczeli - ewentualnie pierzga, koktajle owocowe, dużo warzyw i owoców.
* chodzić na basen lub inne zajęcia ruchowe.
* dużo czytać (czyli wrócić do czytania przynajmniej dwóch książek w miesiącu).
* przytyć do 55kg (wysokokaloryczna, ale zdrowa dieta).
* mieć więcej pewności siebie.
* być konsekwentną w dążeniu do wyznaczonych przez siebie celów - żadnego marudzenia!
* kupić samochód.
* odkładać pieniądze (przynajmniej 30zł na miesiąc).
* być bardziej towarzyską osobą.
* przestać być wredną bez powodu dla innych (szczególnie dla K.).
* założyć aparat na ząbki!
Tak wygląda moja lista i mam zamiar się jej trzymać i DZIAŁAĆ!

A jak tam u was?
Robicie postanowienia na 2014 rok ?
  • awatar czokomorena: ohohoho, dużo sobie tego wyznaczyłaś ;) Ja też coś postanowię, ale muszę chwilę się zastanowić, co warto zrobić w tym roku;)
  • awatar Lully: Ja chcę lepiej wyglądać :D Cyferki na wadze dużo nie mówią, bo kilka lat temu ważyłam tyle samo co teraz a wyglądałam dużo gorzej. I to chyba moje jedyne postanowienie, nie lubię sobie dawać celów bo to mnie tylko zniechęca
  • awatar Folari: Ooo ja się spodziewałam, że będzie punkt *Schudnąć*, a tu *Przytyć*. Zaskoczenie. ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Pora na podsumowanie roku 2013.
Chyba każdy z nas przed zbliżającym się Sylwestrem wraca myślami do tego co działo się przez cały rok. Przypomina sobie chwile, które sprawiły mu radość, ale również te gorsze, smutne.
I ja również zaczęłam zastanawiać się nad tym jaki był ten 2013.
Szczęśliwy czy może pechowy?
Tym razem pierwsza opcja pasuje o wiele lepiej.

A co się takiego u mnie wydarzyło?

1. Skończyłam pisać pracę inżynierską i obroniłam ją na 5.
Tym samym zostałam Panią Inżynier i skończyłam studia na I stopniu.
Każdy kto pisał taką pracę wie ile nerwów i poświęcenia to kosztuje.
Ile razy trzeba się wkurzać, że nam nie wychodzi, że nam się nie chce i wtedy zaczynamy gruntowne sprzątanie mieszkania oby tylko nie dopisać kolejnego rozdziału.
Ale z bólem w końcu dopisujemy ostatnie zdanie, uzupełniamy piśmiennictwo, wstawiamy zdjęcia i wysyłamy pracę do promotora modląc się by ją zaakceptował.
Najczęściej spotykamy się z koniecznością wniesienia kolejnych poprawek, ale nie dajemy się i dopisujemy to czego brakuje.
I w końcu gdy praca oficjalnie jest zatwierdzona jesteśmy szczęśliwi, że nam się udało.
Szczęście nie trwa jednak długo, bo czeka nad nauka wymyślonych z kosmosu pytań na obronę, zrobienie prezentacji do pracy i sama OBRONA.
Większość jest tym faktem przerażona. Stoją bladzi i znerwicowani przed salą "tortur" mimo tego, że komisja nie wydaje się pożerać w całości i jest pokojowo nastawiona do studentów.
Nie pociesza ich fakt, że osoba, która opuszcza pokój "tortur" jest zazwyczaj zadowolona, a gdy nadchodzi chwila ogłoszenia wyników wręcz promienieje z radości.
Moja obrona była całkiem przyjemna. Naprawdę!
Dzień przed dowiedziałam się, że wchodzę bronić się jako pierwsza, a nie ostatnia jak było to wcześniej zaplanowane.
Ucieszyło mnie to, bo nie lubię czekać i chciałam mieć to jak najszybciej z głowy.
Wchodząc nie czułam ani strachu, ani zdenerwowania, bo komisja była fantastyczna i rozmowę zaczęli od żartów. Rozluźniłam się na tyle by śpiewająco przedstawić swoją prezentację i odpowiedzieć na pytania na temat pracy i na te ogólne z całych studiów.
Wyszłam zadowolona, a za chwilę zostałam wezwana ponownie na ogłoszenie wyników.
Dostałam 5 i dziekan oficjalne pogratulował mi tytułu inżyniera.
Także ten kogo czeka obrona, niech się nie boi
Trochę pewności siebie i wszystko pójdzie jak z płatka.

2. Rozpoczęłam dalsze studia II stopnia na tym samym kierunku.

3. Minął rok od zdobycia przez mnie prawo jazdy.
I nie był tona zasadzie : mam prawko i fajnie (czytaj leży sobie w portfelu nieużywane).
Tylko tak naprawdę zaczęłam uczyć się jeździć autem, bo na jazdach i egzaminie jest kolosalna różnica. Wtedy odpowiada za nas instruktor/egzaminator. Później każdy kto zdał tenże egzamin jeździł zapewne z osobą, która nas w jakiś sposób pilnowała i wspierała,
U mnie robił to mój chłopak, ale przez krótki czas. Potem wypuścił mnie na głęboką wodę i musiałam radzić sobie sama. Nie obyło się bez nerwów, ale to zawsze odbywało się w domu przed wejściem do auta. Bo w samym samochodzie byłam już spokojna i opanowana
I tymże sposobem nauczyłam się samodzielnej, płynnej jazdy autem. Czasami zbyt szybkiej i ze zbyt głośną muzyką przyznaję Ale lubię to i chyba nigdy mi się nie znudzi.
Sam fakt, że mój chłopak pożycza mi swój samochód mówi sam za siebie.
Teraz pora na zakup własnego autka.

4. Zaczęłam pisać pracę magisterską, a do niej odbyłam 2 tygodniowe praktyki w pasiece.
Bo i owszem, zachciało mi się pisać o pszczołach.
Teraz zmagam się z tym samym "bólem" co przy pisaniu inżynierki, ale dam radę.
Obronię się i w ramach relaksu znów pojadę do pasieki zajmować się pszczółkami.

5. Zaczęłam pisać bloga.
Jak na razie jest to tak zwany mini blog, ale dla mnie wystarczający jak na ten moment.
Mam zamiar go rozbudowywać, ulepszać by był po prostu ciekawy i żeby dla mnie samej był swoistą przyjemnością.

6. Odbyłam dwie przeprowadzki.
Druga była już do upragnionej kawalerki, bez żadnych współlokatorów. Teraz mam spokój i ciszę i mieszkamy sobie tylko we dwoje.

7. Stuknęła nam z moim K. 4 rocznica związku, z czego się bardzo cieszę i mam nadzieję, że wspólnych lat będzie o wiele, wiele więcej!

Mój 2013 należy do udanych.
A jak było u was?


I oby nadchodzący 2014 był jeszcze lepszy !
 

 
Każda przynajmniej raz w życiu słyszała o tej szczotce.
I chyba każda z nas zastanawiała się : co jest w niej takiego niezwykłego?
Mnie również ciekawił ewenement tejże szczotki.
Czytałam przeróżne opinie, recenzje. Oglądałam filmiki na youtube.
Aż w końcu postanowiłam wypróbować ją na swoich włosach.
Skorzystałam więc z allegro i wybrałam dla siebie to cudo.
Wybrałam kolor czarny.
Dziś przyszedł listonosz z wyczekiwaną paczuszką, a trafił idealnie, bo miałam akurat mokre włosy.
Jak wiadomo rozczesywanie mokrych włosów jest koszmarem wielu z nas i szczerze mówiąc nie powinno się tego robić, tylko poczekać aż włosy wyschną lub wysuszyć je suszarką.
Jednak moje włosy nie rozczesane chociaż trochę na mokro przypominają po wyschnięciu jeden wielki kołtun.
Dlatego zawsze starałam się je powoli chociaż troszkę rozczesać.
Ale zwykła szczotka wyrywała mi jak można się domyślić kupę włosów.
Dziś na swoich mokrych włosach mogłam nareszcie wypróbować słynną Tangle Teezer.
I powiem szczerze jestem zdumiona z jaką łatwością rozczesuje ona splątane i mokre włosy.
Czesanie przestaje być katorgą, a staje się swoistą przyjemnością.
Szczotka ma ergonomiczny kształt przez co bardzo dobrze trzyma się ją w dłoni.
Muszę schować lub wyrzucić swoją starą, zwykłą szczotkę, bo pewnie z przyzwyczajenia będę chciała się nią czesać, mimo tego, że jest beznadziejna.
Od dzisiaj jestem zakochana w TT i zostanie ze mną, mam nadzieję na zawsze.

Każdemu kto się zastanawia nad jej zakupem, polecam się dalej nie zastanawiać tylko kupić, wypróbować i pokochać tak jak ja i miliony innych zadowolonych kobiet .
  • awatar czokomorena: muszę w końcu kupić to cudo ;)
  • awatar urodowapasjonatka: muszę w końcu ją kupić :D
  • awatar Gość: Ja mam już kilka miesięcy i nigdy nie sięgnę po zwykłą! W domu używam z naturalnego włosia, żeby nie wozić TT ale i tak mi dziwnie bez niej ;) Niech dobrze Ci służy :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›